Macierzyństwo

Bianka 24tc ● fragmenty książki ZA WCZEŚNIE

Fragmenty książki „Za wcześnie. Rozmowy z rodzicami wcześniaków urodzonych w 23-29 tygodniu ciąży”
autor: Marta Spyrczak
Warszawa 2018
foto na okładce: Mikołaj Sokołowski

••

BIANKA, 24tc

Kiedy zaczęło się dziać coś niepokojącego?

Joanna: Pod względem medycznym ciąża była idealna, niezagrożona. Wszystkie wyniki zawsze wychodziły idealnie.W 23 tygodniu ciąży poczułam się kiepsko. Przeleżałam do wieczora i gdy mąż wrócił z pracy, zaczął namawiać mnie na wizytę u lekarza. Lekarz prowadzący miał akurat tego dnia dyżur w szpitalu, więc pojechaliśmy prosto na oddział. W trakcie badania już wiedziałam, że coś jest nie tak. Oznajmił mi, że mogę stracić dziecko. Że zaczęła się akcja porodowa. Gdybym nie pojechała tego wieczoru do szpitala, to najprawdopodobniej Bianka urodziłaby się w nocy w domu i nie przeżyłaby tego…

Gdy się urodziła ważyła aż 650 gramów. Miała 33 centymetry długości. Była małą, bladą istotką, cała pokryta białym meszkiem… i te żyłki, mnóstwo błękitnych żyłek na ciele. Gdybym położyła na niej dłoń, zdołałabym ją całą nakryć.

Gdy weszłam na salę i pokazano mi ją… malutka, chudziutka, taka bezbronna… wokół pełno kabli, kroplówek, wenflony większe od jej dłoni… co chwilę coś piszczało… to, co poczułam… nie da tego się opisać słowami… strach, ból, przerażenie, rozpacz… wszystko na raz. Chciałam w tamtej chwili ją przytulić, powiedzieć, że wszystko będzie dobrze, ale nie mogłam… Chciałam zabrać jej ten ból, w myślach przepraszałam ją za to, że musi tak cierpieć, bo być może to przeze mnie to się stało, że nie umiałam jej ochronić, że za słabo dbałam o siebie i o nią.

Wiesz, początki były ciężkie, kiedy góruje poczucie winy, najzwyczajniej wstydzisz się, bo myślisz, że ktoś może cię ocenić w taki sposób jak Ty o sobie myślisz. Niełatwo jest opowiadać o tym, że twoje ciało odrzuciło ciążę, bo byłaś chora. Z czasem to uczucie słabnie, ale zawsze ciężko wraca się do tych chwil, bo bardzo trudno mówi się o byciu mamą wcześniaka, zwłaszcza na etapie, kiedy jeszcze jest w szpitalu i walczy o życie.

Joasiu, opowiedz proszę, jak wyglądały te pierwsze miesiące razem, już w domu? Domyślam się, że wizyt u specjalistów i badań był ogrom.

Co do specjalistów, to wydaje mi się, że mieliśmy i tak bardzo skróconą wersję. Bardzo dużo powikłań, które grożą wcześniakowi, tak naprawdę nas ominęło. Lekarze niejednokrotnie robili po kilka badań, bo nie do końca wierzyli, że ma takie wyniki — jeszcze w szpitalu odstawiono, np. sterydy, bo po dysplazji nie było śladu, gdy miała robione USG głowy, to gdy lekarz zobaczył, który to tydzień urodzeniowy, sam nie mógł uwierzyć, że nie miała wylewów.

Gdy miała rok urodzeniowy zostaliśmy wypisani z poradni z wynikiem takim, że dogoniła pod względem ruchowym rówieśników.

Share Tweet Pin It +1

Zobacz Również

Poprzedni WpisZA WCZEŚNIE. Rozmowy z rodzicami wcześniaków urodzonych w 23-29 tc
Następny WpisKonkurs "Za wcześnie" - regulamin