Macierzyństwo, Piszę

Maja 23tc ● fragmenty książki ZA WCZEŚNIE

Fragmenty książki „Za wcześnie. Opowieści rodziców wcześniaków urodzonych w 23-29tc”
autor: Marta Spyrczak
Warszawa 2018
foto na okładce: Mikołaj Sokołowski

••

MAJA, 23tc

Paulino, opowiedz proszę o tych trudnych 5 miesiącach w szpitalu.

Paulina: W 19 tygodniu ciąży trafiłam do szpitala z powodu odpływających wód płodowych. Przez 4 tygodnie lekarze starali się hamować skurcze. W 23+2 tygodniu nic już nie pomagało… żadne leki, zastrzyki. Na świat przyszła Maja z wagą 640 gramów i o długości 30 centymetrów. Dostała 2 punkty w skali Apgar. Zamiast radości były łzy, żal do siebie, setki pytań do Boga, dlaczego ja? Dlaczego moje dziecko??? Była wielkości mojej dłoni. Lekarze dawali 2—3% szans na przeżycie.

Codziennie, a nawet dwa razy dziennie, jeździliśmy do naszego Okruszka. Na początku mogliśmy jedynie na nią popatrzeć, później dotknąć, a dopiero po miesiącu przytulić — „kangurować”. Ważyła wtedy niecałe 800 gramów. To było niezapomniane uczucie. Cieszyłam się z każdego grama, który przybrała, każdego postępu.

Porozmawiamy o Twoich emocjach? Żalu do siebie, pretensji. Masz już w sobie gotowość do mówienia o tym?

Paulina: Tak. Myślę, że jestem już gotowa o tym mówić. Emocje, które towarzyszyły mi w tamtym trudnym okresie życia to rozpacz, złość, smutek, a przede wszystkim żal do siebie. Obwiniałam się, że moja córka cierpi przeze mnie, ponieważ nie donosiłam ciąży do końca. Mąż bardzo mnie wspierał i ciągle powtarzał, że to nie moja wina, tak miało być… będzie dobrze. Nie mogłam się poddać, załamać.

••

Share Tweet Pin It +1

Zobacz Również

Poprzedni WpisKiD - naklejka ratująca życie dziecka!
Następny WpisZA WCZEŚNIE. Rozmowy z rodzicami wcześniaków urodzonych w 23-29 tc