Macierzyństwo

Nadia 28tc /opowieść o wcześniaku 3

Dzień dobry.

Dzisiaj przedstawiam Wam Kasię i jej córeczkę Nadię urodzoną w 28tc

••••••

Marta:  Jak ma na imię twoja córcia?

Kasia: Nadia

M: W którym tygodniu się urodziła?

K: W 28tc

M: Z jaką wagą?

K: Ważyła 920g

M: Jak przebiegała ciążą?

K: Od początku ciąży miałam krwiaki, ale na szczęście się wchłonęły.  W 19tc okazało się, że jest małowodzie AFI: 1,6, później praktycznie bezwodzie AFI:0,6. W maju trafiłam do szpitala właśnie z tego powodu. Codziennie dostawałam trzy kroplówki, które miały uzupełnić wody, co niestety się nie udało. Na tydzień wypuścili mnie do domu, później znowu wróciłam do szpitala, ale uzupełnianie wód kolejny raz się nie powidło. Wtedy odesłali mnie do domu i kazali przyszykować się na najgorsze i wrócić w razie krwawienia. Na szczęście trafiłam do profesora, który wysłał mnie do ICZMP w Łodzi. Byłam wtedy w 27tc, serduszko nadal biło. W szpitalu miałam robioną amnioinfuzje, codziennie dolewane sztuczne wody (AFI:4,6cm). 21 czerwca około godz. 22:00 skończyłam rozmawiać przez telefon  z mężem, który został z synem w domu w Bydgoszczy. Nagle zaczęłam krwawic, zrobili mi wtedy KTG. Okazało się, że z powodu odklejania się łożyska córeczka miała tachykardie i musieli jak najszybciej zrobić CC.

M: Czy spodziewałaś się, że możesz urodzić wcześniej czy była to dla Ciebie zaskoczeniem?

K: Podczas pobytu w ICZMP w Łodzi wiedziałam, że poród będzie wcześniej, ponieważ przy amnioinfuzji tak się niestety dzieje.

 M:  Jaki był stan córki po porodzie?

K: Nadia dostała 6 pkt Apgar, nie oddychała sama, 3 tygodnie oddychał za nią respirator, później była na CPAPie ponad miesiąc. W sierpniu, kiedy jej stan był już stabilny, przewieźli ją do szpitala w Bydgoszczy, tam byłam z nią 2 tygodnie, żeby nauczyć ją pić z butelki. Powikłania przedwczesnego porodu, jakie miała Nadusia to: retinopatia II stopnia, anemia, dysplazja oskrzelowo- płucna, wylewy II stopnia. Retinopatia i wylewy same się cofnęły, z anemią walczymy do teraz, Nadia miała raz transfuzję krwi.

M: Jak wygląda wasza rehabilitacja, wizyty u specjalistów?

K: Cały czas się rehabilitujemy ze względu na asymetrię i opóźnienie psychoruchowe, teraz przeszłyśmy na metodę Vojty. Na początku było bardzo dużo wizyt, kontroli u specjalistów. Na szczęście wychodzimy na prostą.

M: Jak rozwija się teraz córcia?

K: Nadia ma 11 miesięcy, korygowane 8. Jest trochę do tyłu jeżeli chodzi o rozwój.

M: Czujesz się winna przedwczesnego porodu?

K: Gdzieś tam z tyłu głowy ciągle się zastanawiam czy to moja wina, ale z drugiej strony wiem, że zrobiłam wszystko, żeby Nadia była jak najdłużej w brzuszku. 250km od domu, sama, codziennie dolewane wody sztuczne – bardzo to przeżyłam, ale dla Nadii zrobiłabym wszystko.

M: Co chciałabyś powiedzieć rodzicom wcześniaków, którzy dopiero zaczynają tę drogę?

K: Od samego początku trzeba wierzyć, że będzie dobrze. Nie wolno wątpić w swoje dziecko, a na pewno wszystko się ułoży. Ja ani przez chwile nie pomyślałam, że mojej kruszynki mogłoby nie być z nami, chociaż różne głosy lekarzy słyszałam będąc w ciąży. Teraz mam śliczną córeczkę, która jak się uśmiechnie to zapominam o wszystkich złych chwilach.

Share Tweet Pin It +1

Zobacz Również

Media o nas

Dodano Grudzień 20, 2017

Opowieści o wcześniakach

Dodano Marzec 20, 2018

Poprzedni WpisMatki w obronie prof. Dębskiego i jego zespołu lekarzy
Następny WpisKiD - naklejka ratująca życie dziecka!