lifestyle

Symbol

Stał pan tam. W Macu. Zaraz po obchodach na Powązkach. Z synem może albo z wnuczkiem.
Młody chłopak, ubrany raczej na kopanie piłki pod blokiem niż odświętnie.
A na ramieniu powstańcza opaska.
„Czy ty chłopcze jesteś Powstańcem?” – pytam grzecznie – „Przecież sami Powstańcy proszą otwarcie, żeby nie wykorzystywać ich symboli”. Chłopcze milczy.
Mężczyzna odpowiada: że symbol, że ku chwale, że patriotyzm… Że Bartoszewski to dla niego żaden autorytet.

Drogi panie.
Tu nie o pana czy moje autorytety się rozchodzi.
Tu mowa o szacunku.
O szacunku dla ludzi, którzy walczyli.
O szacunku dla symbolu, który ma dla Nich ogromną wartość.
Powstańcza opaska czy symbol Polski Walczącej to nie modny gadżet – to był Ich mundur. To był Ich znak.
Kotwica PW to nie broszka, którą zakłada się na imieniny u cioci, żeby pokazać jacy jesteśmy eleganccy.
To nie przebranie „na Powstańca” na pierwszosierpniowe zabawy w wojnę.
Tu się rozchodzi, proszę pana, o szacunek dla życzenia samych Powstańców.
Jeżeli nie szanuje się ich słów – nie ma mowy o szacunku dla Nich samych.

W takim razie, jeżeli patriotyzm polega na odpaleniu racy, gwizdaniu na Powązkach, paradowaniu w opaskach powstańczych a potem w rechotaniu podczas zajadania bigmaka to ja nie jestem patriotką…

 

Warto przeczytać:

  1. „To jest coś okropnego”. Weteran Powstania tłumaczy, dlaczego zakładanie opasek z kotwicą obraża pamięć poległych.
  2. Awantura o opaski powstańcze.

 

Share Tweet Pin It +1

Zobacz Również

Piszę.

Dodano Maj 6, 2017

Powstanie warszawskie

Dodano Sierpień 3, 2017

Poprzedni WpisPowstanie warszawskie
Następny WpisMedytacja