Macierzyństwo

Zofia i Antonina 27tc ● fragmenty książki ZA WCZEŚNIE

Fragmenty książki „Za wcześnie. Rozmowy z rodzicami wcześniaków urodzonych w 23-29 tygodniu ciąży”

autor: Marta Spyrczak Warszawa 2018

foto na okładce: Mikołaj Sokołowski

••

ZOFIA I ANTONINA, 27tc

 

Mateusz: 7.01.2017 r. — może to dziwnie zabrzmi, ale ten dzień uznaję za najgorszy a zarazem najlepszy w moim życiu. Zostawiłem żonę w nocy w szpitalu. I to już było dla mnie straszne przeżycie, że nie mogłem być przy niej. Otrzymaliśmy dużo informacji, niekoniecznie najlepszych, i ona musiała z tym zostać sama do rana.

Najbardziej martwiłem się o żonę. Nie mogłem przeżyć tego, że nie mogę być z nią w tej chwili. Nie mogę złapać za rękę i jakoś pomóc. To nie znaczy, że nie myślałem o dzieciach. Ale ojcem miałem zostać dopiero za trzy miesiące. I nie w takich okolicznościach. Chyba do końca jeszcze nie docierało do mnie, że to już.

Niestety jeszcze nie mogłem zobaczyć dzieci, więc szybko poszedłem do żony. Była strasznie zmęczona po porodzie, a ja nie miałem za dużo informacji o dzieciach, ale mimo wszystko starałem się jakoś ją pocieszać i uspokajać.

Przez kilka następnych dni mogliśmy tylko czuwać przy inkubatorach. Z dnia na dzień oswajałem się z sytuacją. Zbierałem kolejne informacje. Po prostu starałem się dowiadywać o tym wszystkim, co dzieje się dookoła. Do czego co służy. Po co to wszystko. W każdej sprawie próbowałem doszukać się czegoś pozytywnego. Żeby na każde pytanie mojej żony mieć odpowiedź. Pierwsze kangurowanie obydwu córek zostawiłem żonie. Ona potrzebowała tego bardziej. A ja tylko patrzyłem i płakałem z radości. W kolejnych dniach robiliśmy to na zmianę.

Na dzień dzisiejszy dziewczynki super się rozwijają. Ominęły nas większe problemy związane ze skrajnym wcześniactwem. Wesołe dziewczynki codziennie przynoszą dużo radości. Chociaż czasem nie jest łatwo. Ale takie zwykłe problemy dnia powszedniego nie robią na mnie ani na żonie większego wrażenia. Po tym, co przeszliśmy, nie warto przejmować się głupotami. Cieszę się z każdego dnia z córkami. I jestem wdzięczny żonie, że mi je dała. A to, że za wcześnie nie ma teraz znaczenia. Po prostu dała mi możliwość cieszyć się z bycia ojcem córek trzy miesiące szybciej. Napisałem na początku, że był to mój najgorszy dzień w życiu, ale z perspektywy czasu, był to też mój najlepszy dzień w życiu, bo przyszły na świat moje dwie kochane córeczki.

 

Share Tweet Pin It +1

Zobacz Również

Maksymilian – Gdy odchodzi dziecko

Dodano Październik 14, 2017

Poprzedni WpisProfilaktyka RSV do końca 32tc
Następny WpisKawa na koniec roku