Macierzyństwo

Zuzia 25tc ● fragmenty książki ZA WCZEŚNIE

Fragmenty książki „Za wcześnie. Rozmowy z rodzicami wcześniaków urodzonych w 23-29 tygodniu ciąży”
autor: Marta Spyrczak
Warszawa 2018
foto na okładce: Mikołaj Sokołowski

••

ZUZIA, 25tc

Ewelino, Wasza córcia urodziła się z wagą 380 gramów!

Ewelina: Tak, Zuzia urodziła się z wagą 380 gramów i o długości 27 centymetrów, i 1 punktem w skali Apgar (była to ciąża bliźniacza), ale niestety brat nie dał sobie rady…

Nigdy nie zapomnę tamtej chwili, kiedy lekarz robiąc mi ostatnie USG powiedział, że dzieci są bardzo malutkie, że nie mają szans, i żebym myślała o sobie, że moje życie jest zagrożone i że będą ratować mnie. Nie chciałam się zgodzić na tę cesarkę, z tego wszystkiego, z tego szoku, niewiedzy… wtedy lekarze poprosili męża i rodzinę o decyzję. Poinformowali ich, że muszą zrobić tę cesarkę, bo inaczej mogą stracić wszystkich, i zapadła decyzja o cięciu. Wiesz, mimo że minęło już dziewięć lat, to łzy same napływają do oczu, kiedy człowiek zagłębi się w to wszystko.

Wiele mam, z którymi rozmawiałam, długo nie potrafiło pogodzić się z tym, że urodziły swoje dzieci za wcześnie. We mnie także odzywa się jeszcze czasem żal i złość na siebie, na to, że nie potrafiłam ochronić swojego dziecka. Muszę Ci się przyznać, że niekiedy obwiniam siebie samą za to, że mój syn jest niepełnosprawny. Zdarza się to już zdecydowanie rzadziej, bo mam świadomość irracjonalności swoich myśli, a jednak. A jakie uczucia Tobie towarzyszą?

Ewelina: Bardzo długo zadawałam sobie pytanie, dlaczego nas to spotkało, dlaczego aż tak dużo na nas spadło. Z jednej strony śmierć, z drugiej walka o życie, i to wszystko w jednej chwili, ale z biegiem czasu udało mi się to jakoś poukładać, wytłumaczyłam sobie, że muszę być silna i dać radę, bo jest dla kogo. Zastanawiam się czasem, czy to może moja wina, że ja zrobiłam coś złego, ale ja naprawdę dbałam o siebie (nie palę, nie piję). Teraz już mówię sobie, że tak musiało być i trzeba walczyć o to, żeby było lepiej, choć muszę przyznać, że o pewnych rzeczach nie da się zapomnieć, to zostanie z nami do końca…

Co dla Ciebie, Ewelino, jest najtrudniejsze do zaakceptowania w niepełnosprawności Zuzi?

Ewelina: Jeśli chodzi o akceptację niepełnosprawności Zuzi, to ja akceptuję ją taką, jaka jest i kocham nad życie. I bardzo się cieszę, że jest z nami, mimo tych wszystkich problemów, jakie są, daje nam tyle radości, Najtrudniejsze jest chyba to, że ona tak naprawdę będzie potrzebowała osoby wspomagającej ją w codzienności do końca życia. Przez słabe widzenie i upośledzenie nie radzi sobie sama z wieloma rzeczami. Bardzo przykre i bolesne jest dla mnie to, gdy ktoś nie znając jej historii i tego, co przeszła w swoim krótkim życiu, potrafi oceniać i komentować, patrzeć jak na dziwoląga, przepraszam za słowo, ale tak to czasem wygląda. Ludzie szepczą, oglądają się, jest to straszne, mimo że to już dziewięć lat i powinnam się na to uodpornić, ale czasem się nie da, staram się to ignorować…

Jestem z nią 24 godziny na dobę, zabieram ją wszędzie ze sobą, chyba że jest potrzeba coś szybko załatwić, ale tylko na chwilę. Wynika to też z tego, że to ja mam problem z jej zostawieniem, bo boję się, że będzie miała atak, albo będzie płakała. Potem to bardzo przeżywa, powtarza, po prostu boję się o nią.

Ewelino, a gdzie w tej całodobowej opiece nad dzieckiem są Twoje potrzeby, czas tylko dla Ciebie? Nie czujesz się czasem zwyczajnie zmęczona?

Ewelina: Powiem ci tak, jestem zmęczona, zdałam sobie sprawę, że żyję tylko dla Zuzi i tylko o niej myślę, układając plan zajęć. Ale przyzwyczaiłam się do takiego życia, czasem słyszę, że powinnam gdzieś wyjść sama, ale nie potrafię i chyba nie chcę… Może i bym gdzieś wyszła, ale co wtedy z Zuzią, boję się ataku i tego, że będzie płakać. Wiem, przesadzam, ale tak już mam, boję się o nią. Może to mi kiedyś przejdzie, może jak pojawi się drugie dziecko…

Share Tweet Pin It +1

Zobacz Również

Konkurs „Za wcześnie” – regulamin

Dodano Sierpień 16, 2018

Poprzedni WpisProfilaktyka RSV - wytyczne do kwalifikacji
Następny WpisJanek 25tc ● fragmenty książki ZA WCZEŚNIE